Kolejny piękny dzień. Aż chce się skakać ze szczęścia. W taki dzień jak dziś nie można nie iść do lasu. Tam dopiero widać oznaki jesieni. Przebarwiające się buki i modrzewie robią ogromne wrażenie. Te dwa liście klonu to pamiątka z dzisiejszej wyprawy. Oby było więcej takich dni.
Na dzisiejszym stole królowały pasty.
PASTA RYBNA
połowa wędzonej makreli
4 ogórki kiszone
mała cebula
ząbek czosnku
sól, pieprz
natka pietruszki
2 łyżki serka białego
Sposób przygotowania:
Z makreli usunąć ości, podzielić na mniejsze kawałki. Ogórki pokroić w drobną kostkę, dodać do ryby. Cebulę i czosnek posiekać, dodać do całości. Pastę dobrze wymieszać, doprawić solą oraz pieprzem, dodać posiekaną natkę pietruszki. Na koniec dołożyć serek typu philadelphia. Podawać z pieczywem.
PASTA Z CZERWONEJ SOCZEWICY
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
3-4 łyżki ziaren słonecznika
liść laurowy
ziele angielskie
sól, pieprz, majeranek
natka pietruszki
bazylia
ząbek czosnku
Sposób przygotowania:
Soczewicę ugotować w niewielkiej ilości wody z liściem laurowym i zielem angielskim.

